20 maja 2013

Świdermajer na Kościelnej

W niedzielę skońcył się II Festiwal Świdermajer. Nie mogłam być wszędzie gdzie chciałam, bo dopadła mnie choroba. Mimo to, zrobiłam sporo fajnych zdjęć.
Drewniana architektura nadświdrzańska niestety zanika. Budynki płoną, mało kto o nie dba. Nawet te wpisane do rejestru zabytków, często chylą się ku upadkowi. Jednak widać światełko w tunelu. Po pierwsze za sprawą przyjaciół tego stylu skupionych wokół Festiwalu, po drugie władze miasta Otwock chyba też zaczęły uświadamiać sobie ich wartość i dbać o ochronę. Dzięki temu wzrasta ogólna świadomość, co pozwala mieć nadzieję, że choć część z nich przetrwa.

Dzisiaj wybralam kilka zdjęć. Motyw przewodni: Ach, jak romantycznie! Wszystkie są z ulicy Kościelnej w Otwocku. Właściwie nie wiem, dlaczego właśnie tam takie romantyczne wyszły. Może dlatego, że słońce już zachodziło, a może jakieś wewnętrzne emocje tak mną pokierowały. Kto wie?




























Targi Książki na Stadionie

Wczoraj wybrałam się na Targi Książki, które odbywały się na Stadionie Narodowym w Warszawie. W zamierzeniach miałam oglądanie i kupowanie książek. Trochę mnie te targi rozczarowały, myślałam, że będzie dużo zapowiedzi i nowości, a znalazłam przede wszystkim bieżącą ofertę różnych wydawnictw. To też było ok, ale nie udało mi się przejrzeć wszystkiego, ludzi tłum, zamieszanie, więc trudno się skupić. Jednak jedną świetną książkę kupiłam.

Poza tym, miałam ze sobą aparat! Pooglądałam więc sobie stadion i zrobiłam trochę zdjęć. Tutaj mała próbka.













15 maja 2013

Pod domem

Ostatnio dopadła mnie migrena i trzy dni zmarnowane. Dzisiaj poczułam się lepiej i wybrałam na krotki spacer wokół domu. Wiele możliwości fotograficznych tu nie ma. Albo nie ma bez pewnego przyłożenia się do pracy A mnie w głowie ciągle trochę pulsowało. Dlatego zrobiłam coś lekkiego, letniego, optymistycznego. Ładnie padło słońce na dmuchawce, więc...



7 maja 2013

Ruinka

Poszłam dzisiaj na rower. Takie wyjście dla zdrowia i utrzymania kondycji. Ale do plecaka oczywiście wrzucilam aparat :) I na co trafiłam? Jak można było się spodziewać, na ruinkę! Dom jest w bardzo złym stanie, właściwie nie jest zabytkowy, ani jakoś specjalnie urokliwy. Dodatkowo zaszło słońce. Jednak uparłam się, że zrobię fajne zdjęcie. Chociaż jedno. Żeby potwierdziła się moja teoria, że nie ma złych warunków do robienia zdjęć. Trzeba tylko umieć patrzeć.


6 maja 2013

Industrial details I

Druga część zdjęć z wyprawy do Papierni. Ponumerowałam te wpisy (rzymskimi cyframi), bo mam zamiar kontynuować ten projekt.















Time ruins I

A więc ciąg dalszy konstancińskiej Papierni. Naprawdę nie sądziłam, że tak dobrze to wyjdzie. I Fuji świetnie się sprawdza, i potencjał tego miejsca okazał się ogromny. Na pewno jeszcze tam wrócę. Wezmę statyw, bo wnętrza są mocno ciemne i trzeba naprawdę długich czasów naświetlania. Oczywiście można zwiększyć ISO, ale ja nie lubię wychodzenia poza 250.







Jeśli macie ochotę na więcej zdjęć, TUTAJ jest cały album.

5 maja 2013

Majówka – słońce

W końcu dzisiaj pojawiło się słońce. Pojechałam zatem do Konstancina do resztek Zakładów Papierniczych. Świetne miejsce na zdjęcia. Na pewno jeszcze tam wrócę. Jeśli ktoś lubi industrialno-rozsypujące się klimaty, to tam znajdzie mnóstwo inspiracji. Na razie jedno zdjęcie. Więcej już jutro.